Wstęp do intermediów. Metafora w twórczości Joanny Wiszniewskiej-Domańskiej

       Termin intermedia jest dość świeży, został sformułowany w latach sześćdziesiątych  ( Fluxus - Dick Higgins) na określenie działań artystycznych nie osadzonych w konkretnej technice czy dziedzinie twórczości ale gdzieś pomiędzy nimi. Wówczas coraz częściej były podejmowane w świecie artystycznym przedsięwzięcia które swobodnie przekraczały granice sztuki, antysztuki, muzyki, antymuzyki, poezji, antypoezji, teatru, i tak dalej. Często dzieła stanowiły kolaże czy dekolaże pozornie obcych sobie rodzajów wypowiedzi. Wyakcentowano wtedy między innymi takie określenie jak: wizualizacja muzyki.
    Współcześnie, ciekawym zjawiskiem jest kierunek studiów artystycznych zwany intermediami. To zwykle program kształcenia skoncentrowany na mediach nowoczesnych, takich jak telewizja, wideo, wszelkie zaawansowane technologicznie metody zapisu oraz projekcji obrazu i dźwięku, oraz niestandardowe lecz sprzętowo obudowane sposoby "produkcji" "dzieła sztuki", bądź socjologicznie zaangażowane formy artystycznej wypowiedzi obejmujące instalację i performance. Być może ta szczególna tradycja "intermedialności" bierze się z pragnienia by odtworzyć oszałamiającą świeżość  nowoczesnego charakteru sztuki lat sześćdziesiątych: pierwszych akcji, performancu, niezwykłych spotkań, niezwykłych osobowości.
     " Intermedia" to w swym pierwotnym zamyśle  "działania na pograniczu", trudno poddające się jednoznacznym klasyfikacjom. Termin powstał na potrzeby artystów ale zdaje się, że nie określa "artystyczności" a jedynie sygnalizuje niejednorodność  przekazu. Łączenie w jednym komunikacie puli środków wyrazu nie definiuje go jako artystyczny, a jedynie rozbija znane pojęcia, mogąc wprowadzać uczucie niepewności. 
     Nie wydaje się, by w czasach starożytnych zabiegi tego rodzaju były nieobecne. Dzisiaj nie są więc niczym szczególnie nowym i nie zawsze muszą przybierać zaskakujące czy trudne w odbiorze formy, a kilku twórcom przychodzą zupełnie naturalnie.  Rodzaj artystycznej gry na "wyciszonych rejestrach" prowadzi w swej twórczości Joanna Wiszniewskia-Domańska. Artystka z niewymuszonym wdziękiem splata grafikę i rysunek  z poezją i teatrem.


JOANNA WISZNIEWSKA-DOMAŃSKA

  Twórczość Joanny Wiszniewskiej-Domańskiej nacechowana jest niezwykłą liryczną atmosferą. Przedstawiony przez nią świat wydaje się wyjęty z natury, choć w istocie nie jest realny. Wszystkie wyartykułowane w pracach elementy mają swoje odpowiedniki w rzeczywistości. Z łatwością można rozpoznać pejzaż, postać człowieka oraz przedmioty mu towarzyszące. Zaskakujące natomiast są zestawienia opisywanych elementów i relacje pomiędzy nimi.
  Artystka tworzy grafiki, rysunki, kolaże i prace przestrzenne. Domańska jest również reżyserką przedstawień teatralnych. Pisze wiersze. Realizuje prace o charakterze osobistych książek artystycznych, w których własne teksty zestawia z rysunkami i grafikami.
  Ze względu na wewnętrzne sprzeczności swoista rzeczywistość opisywana przez artystkę może budzić poczucie niepokoju. Jest to świat wyjątkowo konkretny, dokładnie określony, funkcjonujący według ścisłych reguł. Usystematyzowany bardziej niż nasza codzienna rzeczywistość. A jednak w swej precyzji i jakości niemożliwy. Mimo licznych punktów wspólnych, różni się jednak zasadniczo od natury. Pobudza naszą wyobraźnię do poetyckiej gry w odkrywaniu nowych znaczeń, co może stanowić podstawę metaforyczności tej sztuki.
Można sądzić, że Domańska podejmuje w swojej twórczości, podobnie jak surrealiści, problem wizualności poezji. René Magritte, który był szczególnie zainteresowany tym zagadnieniem, w swoich tekstach zwracał uwagę na ścisły związek obrazu i myśli: „Moje obrazy są materialnymi znakami uwolnienia myśli”, pisał.
  Nieodłącznym elementem dzisiejszej kultury są sztuczne, wynaturzone obrazy, które zbliżają się do estetyki komiksu, fantasy, czy wirtualnej gry, często balansując na granicy dobrego smaku. Mogą przybierać postać złych przywidzeń, być zupełnie ulotne, bezforemne, pozbawione rysu indywidualnego usposobienia artysty. Pospolite stały się kapryśne, komputerowe wizje, operujące „chorą”, „zbolałą” metaforyką, o uproszczonym przekazie.
  W kontekście tak daleko idącego kulturalnego zubożenia, upadku tradycyjnych wartości, zarówno w życiu, jak i w sztuce, świat proponowany przez artystkę może wydawać się zupełnie zwyczajny, jedynie powszedni i naiwny. Prace Wiszniewskiej-Domańskiej nie mieszczą się w modnej dziś histerycznej stylistyce. Są skromne, poetyckie, łagodnie grają na cienkich strunach wyobraźni, prezentują życie wewnętrzne, ukrytą ludzką delikatność, skłonność do marzeń, tęsknot i pragnień. Twórczość artystki skłania do definiowania wyobraźni jako niezwykłej możliwość umysłu, która powinna być wykorzystywana tak, aby przydawać ludzkiemu życiu godności i sensu, tym samym podważa użytkowanie rozumu w sposób uproszczony i wulgarny.
  Metafora jest jednym z mechanizmów twórczej wyobraźni. Pełni funkcje związane z poznawaniem rzeczywistości. Dotyczy więc rzeczy niejednoznacznych i nieograniczonych. Prace Joanny Wiszniewskiej-Domańskiej są otwarte na różne interpretacje, ale znaczeniowe wartości tych prac nie ulegną nigdy ostatecznej dekonspiracji.
  W obrębie środków plastycznych wspólną cechą rysunków i grafik artystki jest struktura opisywanych kształtów. Wzajemnie powiązane kreski układają się w drobną kratkę - modelują bryły na płaszczyźnie, lub pokrywają powierzchnie przedmiotów materialnych.
W ramach aranżacji przestrzennych Domańska posługuje się kolażem. Na przykład wnętrze walizki, powierzchnię butelki wykleja fragmentami zakreskowanego papieru, gdzie wzór z zagęszczonych kresek powielony jest przy pomocy ksero. Zwykłe przedmioty otulone papierową powłoką przestają być użyteczne w zgodzie z ich przeznaczeniem. Artystka sugeruje tym samym, że rzeczy te zostają przez nią „wcielane” do świata wyobrażonego i stają się częścią kreowanej przez nią rzeczywistości. Każde z dzieł artystki stanowi swoiste odzwierciedlenie nadrzeczywistości, gdzie dochodzi do interakcji pomiędzy wyobrażeniem a postrzeżeniem, między tym co subiektywne i obiektywne. Prowadzi to do syntezy, która dotyczy różnych aspektów świata, w jednej nieantynomicznej wizji.
    Domańska w precyzyjny i realistyczny sposób opisuje poszczególne elementy, składające się na wyraz prac. Stosuje subtelne rozróżnienia kolorystyczne i walorowe. Oszczędne kompozycje jej prac są uporządkowane przez rytm i symetrię. Przedmioty usytuowane są zwykle w otwartej, ascetycznej przestrzeni. Często w skład przedstawienia wchodzą tylko człowiek, rzecz, horyzont. Prawie w każdym przypadku idea dzieła zakłada podział płaszczyzny w poziomie przez linię horyzontu, gdzie część „ziemi” odróżniona jest od części „nieba” walorem. Z elementów przedstawionych w pracach został wydobyty ich naturalny geometryczny charakter. Podkreślona została oczywistość form występujących w naturze: prostopadłościenna bryła domu, walizki, książki, sklepienie klatki o podstawie w kształcie koła, kolista arena cyrkowa, obłość balonu, korony drzewa. Geometria ma tutaj wymiar łagodny. Została zmiękczona przez siatkę kresek, którymi zaznaczony jest modelunek światłocieniowy.
  W części prac światło ma postać rozproszoną, a cienie przywiązane do przedmiotów są mało kontrastowe, właściwie niedostrzegalne. W innych pracach światło pada z boku, co sprawia, że cienie są wyraźne. Boczne światło dodatkowo wzmaga przestrzenną harmonię organizacji obrazu. Cienie związane z postacią człowieka mogą odznaczać się Jungowską symboliką, związaną z „gorszą i mniej chwalebną częścią osobowości”. Są być może znakiem wewnętrznego, kilkupoziomowego życia człowieka.
  Artystka ukazuje odbiorcy możliwość nowej, nacechowanej intencjonalnie perspektywy widzenia świata. Niezwykłe są tu relacje wielkości między rzeczami a postacią człowieka. Sposób na odrealnienie rzeczywistości za pomocą interakcji skali przedmiotów można odnaleźć u surrealistów, czego dowodzą obrazy przywołanego wcześniej René Magritte’a. W twórczości artystki można znaleźć wiele odniesień do ikonografii surrealizmu. Domańska wykształciła jednak własny system znaków wizualnych, który układa się w specyficzny poetycki alfabet. „Te powracające i głęboko niepokojące obrazy czynią z Joanny Wiszniewskiej-Domańskiej twórczą spadkobierczynię najbardziej interesujących nurtów poetyki oraz metafizyki surrealizmu” pisał Carlos Delgado.
  Stałe w twórczości artystki są przedmioty, pełniące na przemian rolę elementów, rekwizytów, motywów; takie jak walizka, książka, drzewo, człowiek, klatka, krzesło, kwiat, butelka, labirynt, chmura, balon i inne. Elementy te powtarzają się w pracach. Zawsze są przedstawiane w podobny sposób. Przedmioty, chociaż są precyzyjnie określone, nie posiadają żadnych cech szczególnych, które pomagałyby w odróżnieniu ich między sobą. Z tego powodu utrwalają się w pamięci jako idee ogólne. Wśród wymienionych elementów szczególną rolę pełni walizka. Pojawia się w twórczości artystki jako konkretny przedmiot lub płaski wizerunek. Narysowany kufer podróżny zwykle towarzyszy wyobrażeniu człowieka. Przedstawienie postaci z walizką przy nogach, we wnętrzu walizki powoduje, że idealny świat obrazu wchodzi w nieoczywistą relację ze światem materialnym. Obserwator, by przyjrzeć się pracy, musi stanąć obok obiektu - walizki i w ten prosty sposób, stojąc z walizką u stóp, mimowolnie wchodzi w interakcję z dziełem, a może nawet staje się jego częścią.
  Wnętrza „lirycznych bagaży” wypełniają różne „zdarzenia”. Czasem scena rozgrywa się na płaskiej powierzchni, po wewnętrznej stronie otwartego wieczka walizki, tak jak w pracach czysto rysunkowych czy graficznych. W innych przypadkach płaskie przedstawienie jest wzbogacone przez układ trójwymiarowych elementów. Na przykład w pracy Wiersz o ogrodzie jedną połowę walizki wypełniają ściśle czerwone sztuczne róże. Natomiast w pracy Wieczór poetycki, małe krzesełka stoją rzędami przed otwartą klapą walizki, tak jak siedziska na widowni w teatrze czy w kinie. Na otwartej przed potencjalnymi widzami scenie widnieje nieruchoma scena, wyklejona po wewnętrznej stronie wieka ze skrawków zakreskowanego papieru. W statycznych przedstawieniach wyczuwalne jest napięcie, które można wiązać z zawieszeniem ruchu lub oczekiwaniem. Wydaje się, że świat ,który podglądamy, zamarł w oczekiwaniu, aż intruz odejdzie zniechęcony niezmiennością trwania.
  Oglądając kolejne prace, zachowujemy w pamięci wszystkie poprzednie. W ten sposób krok po kroku możemy postrzegać twórczość artystki jako wewnętrznie powiązaną całość. Podobnie doświadczamy filmu, książki, koncertu. W każdym z wymienionych przykładów potrzeba określonego czasu, by pojąć historię, którą roztacza przed nami autor.
Zapamiętane znaczenia wchodzą ze sobą w interakcje, przekształcają się nawzajem, a obraz pozostający w umyśle stanowi sumę metafor pamięci. Kontemplacja dzieł Domańskiej może więc prowadzić do odkrycia złożonej narracji. Jedną z takich większych całości może być „historia pewnej podróży”. Bohaterem tej historii jest bezimienny człowiek, który oczekuje na odpowiedni moment, na coś ,co pozwoli mu ruszyć z miejsca. Być może „bohater” zmienia miejsca pobytu, lub może tylko marzy o podróży. Gdyby jednak udało się spełnić zwykłe jego - nikogo marzenia, to czy nastąpiłaby w świecie jakaś zmiana, czy jest taka potrzeba?
Inne „historie” ukryte w pracach artystki dotyczą, między innymi: miasta, biblioteki, księgi, labiryntu, spotkania, snów.
  Człowiek, w pracach artystki to najczęściej ubrana na czarno postać z białym kołnierzykiem. Postać najczęściej jest odwrócona tyłem do widza, zdaje się dostrzegać coś więcej niż odbiorca dzieła. Człowiek ten stoi lub leży w prostej pozycji, ręce ułożone ma wzdłuż tułowia. Nieruchoma figura jest umieszczona w różnych kontekstach: stoi przed regałem z książkami; przed jedną ogromną otwartą książką; przed labiryntem, nad wodą; stoi w klatce; z walizką przy nogach, leży pod drzewem - śpi. Postać ta nie odznacza się niczym szczególnym, dlatego każdy odbiorca może się z nią utożsamiać.
  Artystka odwołuje się do źródeł wiedzy o człowieku, zawartej w starych symbolach, mitach, snach. Twórczość Domańskiej zmierza w kierunku odkrycia pierwotnych znaczeń i prawdy, a także w stronę nowych określeń człowieka i świata. Umożliwia kontakt z rzeczywistością, w której panują zapomniane harmonijne relacje między człowiekiem a naturą.
  Metafora w pracach Joanny Wiszniewskiej-Domańskiej jest nieprzetłumaczalna na jednoznaczne sformułowania. Każde zetknięcie się z jej poetycką twórczością porusza wyobraźnię. Świat przedstawiany w pracach artystki jest hermetyczny, choć jednocześnie otwarty na relacje z odbiorcą, niejako skłania widza do swoistego dialogu, polegającego na cichej „wymianie marzeń”.



SPIS ILUSTRACJI

4.) Księga legendy, 2003, grafika;[w:] Joanna Wiszniewska-Domańska. Alchemia podróży, redakcja Beata Świerkowska, katalog wystawy w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi, 12 kwietnia – 8 maja 2007, Łódź s. 31
2.) Wiersz o ogrodzie czerwonych róż, 2006, książka artystyczna; tamże, s. 56